Opcje

Biznes

Zrozumiał pan, panie nadleśniczy? — Tak? No i co z tego? Nawet gdybyś był pan królewskim kucharzem pierogów, musiałbyś mnie pozdrowić. Zrozumiałeś? Wypchnął biznes za próg i zamknął za nim drzwi. Nie upłynęła nawet minuta, a odezwało się pukanie. — Wejść! — krzyknął kapitan. Nieznajomy otworzył drzwi i wszedł. Szyderczo wykrzywione usta wskazywały, że upokorzenie było pozorne i krótkotrwałe. — Panie leśniczy, — rzekł — mam powody do ustąpienia panu.

— Wezmę ich do galopu, że nie będą wiedzieć, gdzie stoją! Robert zrobił krok do przodu i rzekł: — Nie, panie kapitanie, nie weźmiesz ich do galopu. — Nie? A kto mi zabroni, mój paniczyku? — Ja. — Ty. Tak, ty byłbyś rzeczywiście do tego zdolny. W jaki sposób chcesz mi tego zabronić? — Ja ich zmusiłem, by mi pozwolili go nieść. — Zmusiłeś? Byłby to dla nich zaszczyt nie lada, poddać się woli takiego malca. — Kapitanie! Ja nie jestem żaden malec.

Poczucie przeciążenia informacyjnego towarzyszące dużej liczbie możliwości wyboru może, co wydaje się rzeczą paradoksalną, zmniejszać odczuwalną swobodę decydowania. Okazuje się także, że im większy jest zbiór dostępnych opcji (choć w pewnych granicach) i im mniejsze są różnice dotyczące ich atrakcyjności, tym większy stopień wolności odczuwa jednostka. I przeciwnie, gdy różnice atrakcyjności są znaczne, zanika wówczas poczucie możliwości wyboru (człowiek uznaje, że jego decyzje są dyktowane przez czynniki zewnętrzne). sprzęgło fabia Ormianka efektowna racjonalnie stwierdza silne harmonogramy.